Magazyn artystyczno-naukowy Woof woof arf arf! jest miejscem debiutów oraz platformą, na której mogą zaprezentować się młodzi, utalentowani artyści, literaci, krytycy. Każdy numer skupia się wokół istotnego, współczesnego tematu o dużym potencjale krytycznym. Kuratorkami projektu są Marta Ostajewska i Urszula Kluz-Knopek. Wydanie magazynu każdorazowo wiąże się z serią ogólnopolskich wystaw.

więcej: woofarf.com

artyści: Olga Byrska, Dagny Dobrowolska, Konrad Juściński, Anna Katarzyna Domejko, Tomo Drewicz, Katarzyna Hoffmann, Kasia Klich, Kamila Kobierzyńska, Anna Róża Kołacka, Paweł Korbus,Ryszard Paweł Kostecki, Marek Kucharski, Ewa Kulesza, Kasper Lecnim, Izabela Maciejewska, Agnieszka Mastalerz, Paweł Matyszewski, Iwona Ogrodzka, Martyna Pająk, Natalia Pakuła, Agnieszka Piasecka, Aga Piotrowska, Eliza Proszczuk, Damian Reniszyn, Zuzanna Rokita, Patryk Różycki, Marta Ostajewska, Marta Stachowska, Maja Starkiewicz, Paweł Stasiewicz, Maja Staśko, Katarzyna Szaulińska, Natalia Wiśniewska, Marcelo Zammenhoff, Ewa Żuchnik, Urszula Kluz Knopek

Trzeci numer związany jest z szeroko pojętą koncepcją Czarnej Dziury.

Czarna dziura to „czysta transcendencja”, czasoprzostrzeń, której nic, nawet światło, nie może opuścić. Rodzi się w miejscu umierających gwiazd. Pochłania materię, a zderzając się z innymi czarnymi dziurami osiąga wielkość milionów mas Słońca. Pochłania światło, nie odbijając niczego. Nie można się z niej wydostać. Wyznacza granicę bez powrotu. Znajduje się wewnątrz własnego horyzontu zdarzeń, wszelkie wyimaginowane próby ucieczki prowadzą donikąd. W jej wnętrzu czas spowalnia, na zewnątrz – całkiem znika. Pochłania wszystko co jest wokół. Jest pełna niewyjaśnionych osobliwości, w niej kończy się czas, a grawitacja wzrasta do poziomu nieskończoności. Czarna dziura wciąga, kurczy się, rozpręża. Fascynuje, przyciąga, pochłania. Niektórzy widzą w niej tunel do innego wszechświata, inni korek w wannie pełnej galaktyk, czarny kleks, nieskończoną kałużę, aksamitną plamę niepamięci. Czarna dziura to zagadka, w której kręcimy się jak w wirze. Czas, żeby pochłonęła następny numer Woof Woof’a.