Ofiarowanie | Dokumentacja

Ofiarowanie jest samolubne i egoistyczne. To oddanie na zatracenie najcenniejszej części siebie w imię odpuszczenia grzechów, nigdy nie popełnionych. Nie dla kogo przeprowadzać krwawej emocjonalnej łaźni. Więc po co ta ofiara?
Nanizane na przeszłość obrazy oddania i poddania. Teatralne gesty rozdzierania człowieka dla człowieka. Ranienie sie w imię niewiary we własne człowieczeństwo.
Ofiarowanie nie jest odpuszczeniem.
Ofiarowanie jest podłością.
Ofiarowanie jest samouwielbieniem.


View on Vimeo.

share | July 20, 2011 | reply

lęk przed spacerem

Carmello potyka się
o słońce wpadające
do kuchni…
Santa Lucia nachylona nad nim wyciąga z nitki: te z rękawa, te z włosów, te ze skarpet.
Są para staruszków bawiących sie w berka.
Od stu lat,
od wczoraj.

share | February 10, 2011 | reply

mała śmierć

Czy jestem stworzonkiem przywiązanym do ciebie nitką strachu?
Małe dzikie serduszko wetknięte w woreczek z piór

share | November 9, 2010 | reply

królowa kier

Jestem teraz w domu twoich dziadków i sprzątam w ogrodzie.
Nie potrafię zatrzymać lawy po erupcji mego wstydu.
Na wieki.

share | October 11, 2010 | reply

ofiarowanie

Ofiarowanie jest samolubne i egoistyczne. To oddanie na zatracenie najcenniejszej części siebie w imię odpuszczenia grzechów, nigdy nie popełnionych. Nie dla kogo przeprowadzać krwawej emocjonalnej łaźni. Więc po co ta ofiara?
Nanizane na przeszłość obrazy oddania i poddania. Teatralne gesty rozdzierania człowieka dla człowieka. Ranienie sie w imię niewiary we własne człowieczeństwo.
Ofiarowanie nie jest odpuszczeniem.
Ofiarowanie jest podłością.
Ofiarowanie jest samouwielbieniem.

share | September 28, 2010 | reply

meat me

Mam na imię Pożądanie (Wściekłość) i co rano wstaję z główką pełną pomysłów
(danie z jajek, taniec na linie,stwarzanie kosmosu).

Wystawa Abnormal Nudes w Abnormals Gallery,  photo by Petrov Ahner

Abnormal Nudes Preview wystawa w Tacheles Berlin

share | September 27, 2010 | reply

wszyscy święci

Wszyscy Święci – św. Urszula
I oto stoi przede mną truchło. I oto jest boże splunięcie, o kształtach diabelskich – zwie się kobietą i w nieczystości się lubując spogląda na mnie łapczywie. I oto zwą ją kobietą – jakby przekleństwem to było, a ja wypowiadam jej prawdziwe imię: ladacznica.
Wszyscy Święci – Jezus
Zostawiłem ją za plecami. Jadę windą na ostatnie pięto (na I).  Tam czekasz Ty (Och!). Zaspokajam pragnienie spijając z Twojego ramienia pot, i zaspokajam głód zlizując sól z pachwin i zeskrobując zaschniętą spermę z uda.

Wszyscy Święci – Pieta
— Proszę odgryź mi głowę, na miejscu której wyrośnie tysiąc skrzydeł.
— Wyrwij mi zęby, odetnij język, proszę…
(Konsumpcja.)

share | September 26, 2010 | reply

intymność / ślady mojej obecności

neverending story

malachit

Malachitowa Melancholia
Chwytam ustami najbardziej wysunięty punktu ciała. Zaczepiam zębem o krawędź czucia i rozdzieram delikatną powłokę. Wypływa z niej lawa, bezszelestnie pędząc ku zagładzie, szczęśliwie sennego miasteczka NN. Dotykam zimnym palcem, kłębka nerwów i zginam się wpół, spoglądając równocześnie na rozorane pola próśb i błagań. I wzdycham bardzo głęboko. Obleczony w ludzką skórę, językiem zlizuję z Niej dowody życia. Ludzką skóra wprowadza myśli w trans i przeciera, dotąd niedostępne, ściany i podłogi: stóp, dłoni, brzuchów i pośladków, i zlicza włoski przy pępkach. Wkładam palca do nosa żeby zatrzymać w środku czerwona farbkę.
Mój palec śmierdzi życiem.
Zimno.
~barbarja

share | September 25, 2010 | reply