playdead info

Wprowadzenie

W drugiej połowie XX wieku zauważono, że zmienia się  nasze podejście do śmierci, do seniorów, do ludzi chorych,. Śmierć naturalna, śmierć bliskiego jako wydarzenie społeczne przestała być obecna w naszej świadomości. Przestała być częścią życia a stała się jego zaprzeczeniem, wrogiem, z którym należy walczyć za pomocą medycyny. Ma to podłoże w zmianach, jakie dokonywały się na przestrzeni wielu lat. Mam tutaj na myśli zmianę miejsca umierania – z domowego na szpitalne, zmianę statusu zmarłego w kontekście życia społecznego, czego przykładem jest umiejscowienie i znaczenie cmentarza w obrębie miasta. Długość życia przeciętnego człowieka niesamowicie się wydłużyła, a co za tym idzie, przyczyny śmierci również się zmieniły. W większości umieramy teraz w szpitalach, pośród personelu medycznego, traktowani jako „jednostka medyczna”. Umieraniu bardzo często towarzyszy samotność, zarówno w przypadku umierającego, jak i jego bliskich pogrążonych w żałobie, którą traktuje się bardziej jako jednostkę chorobową, niż naturalne, wręcz zwyczajne uczucie. Śmierć nie należy do nas, jest nam odebrana na rzecz przymusu jak najdłuższego życia. Umieramy, chorując. Marzymy o śmierci nieświadomej.

W tym samym czasie poddajemy się wszechobecnemu procesowi komercjalizacji, upolitycznienia i bezrefleksyjnego epatowania trupami w przestrzeni publicznej. Przeglądając statystyki najczęściej oglądanych filmów ostatnich kilkunastu lat, zauważymy, że mamy do czynienia z kinowym zalewem trupów. Zostaliśmy zaatakowani setkami wizerunków śmierci, zarówno prawdziwych pochodzących z reportaży, codziennych newsów, jak i tej udawanej, która wylewa się z ekranów kinowych. Powoli granica pomiędzy jedną i drugą staje się trudna do wychwycenia, niewidoczna dla otępiałego, pod wpływem ilości obrazów, odbiorcy. 

Gdzieś na pograniczu strachu przed okolicznościami umierania znanymi ze świata fizycznego, a życiem poza oznakami upływającego czasu w nowym, wirtualnym ekosystemie pojawia się zjawisko, które nazywam nieumieralnością. Ultranowoczesne, wirtualne wizerunki, które tworzymy każdego dnia udzielając się na portalach społecznościowych, nie starzeją się. Mamy również pełną władzę nad czasem, w każdym momencie możemy edytować wydarzenia z przeszłości. Nasza historia może być nieustannie poprawiana i aktualizowana. Facebookowa podróż w czasie jest czymś prostym i oczywistym. Posiadamy również władzę nad przestrzenią, ponieważ bycie w kilku miejscach jednocześnie, na kilku wydarzeniach, nie jest problematyczne. Od chwili zarejestrowania, każdego dnia, w każdej chwili możemy (a może jesteśmy zobligowani) do budowy swojego alternatywnego życia, które prędzej czy później stanie się naszym pomnikiem. Współcześnie zatraca się granica pomiędzy tym, co prywatne, a tym, co publiczne, prawdziwe i fałszywe. Kulturowo, bycie widzialnym staje się przymusem. Stajemy się więźniami będącym pod ciągłą obserwacją, kontrolą, w pełnej gotowości do pokazania się — bycia dostrzeżonym przez innych.

PlayDead.info

In effigie

Execution in effigie to niszczenie bądź hańbienie poprzez zniekształcenie, okaleczenie, wieszanie czy palenie obrazów skazańców. Egzekucje na obrazach wykonywane były, gdy osoby z różnych powodów były nieobecne (zbiegli bądź zmarli przed wymierzeniem kary). Publiczne odebranie pozycji społecznej i godności było wyjątkowo dotkliwe i haniebne. W XVI wieku mieliśmy do czynienia z pełnoprawnym dokonywaniem wyroków na obrazach zwanych in effigie.
Sieć to taki ekosystem, do którego przenosimy się, używając głównie obrazów (słowa mają drugorzędne znaczenie). To dzięki nim wkopiowujemy się tam i to właśnie od nich wszystko zależy, to one budują nas.

in effigie

Draw with dead

Narzędziami do rysowania, pędzlami jest pięć wykresów, które powstały na bazie danych z ostatnich 118 lat (to znaczy od początku XX wieku do 2018 roku): urodzeń i śmierci w fizycznym świecie; urodzeń i śmierci (trwałego usunięcia kont) w Internecie na portalach społecznościowych; internetowych duchów, czyli tych wszystkich profili na portalach społecznościowych, których użytkownicy zmarli, jednak konta są nadal aktywne. Jak łatwo zauważyć, ostatni wykres cechuje się najszybszym przyrostem względem pozostałych, co znaczy ni mniej, ni więcej, że Internet w bardzo szybkim tempie wypełnia się duchami. Prawdopodobnie w 2098 roku będzie więcej kont martwych użytkowników niż żyjących.

draw with dead

My funeral party

Równolegle do procesu ukrywania obrazów i emocji związanych z umieraniem w przestrzeni prywatnej, możemy zaobserwować zupełnie odwrotną sytuację w przestrzeni publicznej, gdzie rytuały towarzyszące śmierci celebrytów stają się coraz huczniejsze, bardziej okazałe, wręcz ogłuszające. Pogrzeb idola jest widowiskiem tworzonym zarówno przez media, oficjalnych komentatorów, gwiazdy muzyki i filmu, jak i przeciętnych obserwatorów tworzących spektakularne show. Okazuje się, że uczestnictwo (bezpośrednie, czy dokonywane za pomocą ekranu) w takiej uroczystości wynika zarówno z chęci ogrzania się w blasku sławy, jak i potrzeby uczestniczenia we wspólnej sprawie, dzielenia się i chłonięcia podobnych uczuć. Publiczne manifestowanie obecności (udostępnianie zdjęć, komentarzy, piosenek zmarłego, czy choćby używanie symbolu płonącego znicza [*] ) przekłada się bezpośrednio na budowanie pozycji społecznej zarówno zmarłego, jak i uczestników.

my funeral party

Director’s cut

Director’s cut to wersja reżyserska filmu. W bazie projektu znajduje się ponad 500 scen śmierci wyciętych z hollywoodzkich filmów, w taki sposób, by pozbawić umieranie całego kontekstu, całego tła, wszystkich wydarzeń towarzyszących. Nie wiemy nic o bohaterach, ich historiach, o łączących ich relacjach. Wszystkie sceny przedstawiają kilkusekundowy akt przeistaczania się w trupa. 

Director’s cut

PlayDead.info

„PlayDead.info” to cyber konceptualny projekt partycypacyjny. Brzmi to dość karkołomnie, ale całkiem nieźle oddaje charakterystykę pracy. „Playdead.info” jest projektem internetowym, który znajdziemy pod adresem www.playdead.info. Składa się on z czterech, niezależnych części, będącymi narzędziami do zabawy: „Draw with Dead”, „Director’s Cut”, „In Effigie” i „My Funeral Party”. Wszystkie, w bardziej lub mniej dosłowny sposób, ilustrują zjawisko, które nazywam nieumieralnością. Pojawia się ono gdzieś na pograniczu strachu przed okolicznościami umierania znanymi ze świata fizycznego, a życiem poza oznakami upływającego czasu w nowym, wirtualnym ekosystemie. Wybrałam przestrzeń Internetu, jako najbardziej naturalną dla podejmowanego problemu. Odbiorcą projektu i zarazem osobą aktywnie go współtworzącą jest przeciętny użytkownik, przyzwyczajony do określonego sposobu korzystania z tekstów kultury, niekoniecznie świadomy odbiorca sztuki. To właśnie on bawiąc się, rysując, wygłupiając, staje się twórcą. Środowisko internetowe, współczesne media są idealną przestrzenią do artystycznej refleksji i próby diagnozy problemów związanych z zagadnieniem śmierci i żałoby w kontekście cyber-życia. Celem mojej pracy jest stworzenie narzędzi do (współ)tworzenia dzieła (obrazów, narracji filmowych) z użytkownikiem. To właśnie on, przy pomocy programów, będzie miał możliwość zrealizowania własnego dzieła sztuki. Zakładam, że dopiero proces twórczy może wpłynąć na szersze dostrzeżenie i zdiagnozowanie problemu tabuizacji śmierci w świecie nam współczesnym. Jestem przekonana, że może się to dokonać w momencie, gdy odbiorca będzie bezpośrednio zaangażowany we współtworzenie, nawet jeśli w pierwszej fazie użytkowania będzie traktował to jako zabawę.