O projekcie

Najnowsza realizacja Urszuli Kluz-Knopek prowadzi nas w świat zmysłowej i tajemniczej baśniowości. Artystka zapowiada: Zmierzch to opowieść o namiętności z Nibylandią w tle. Nibylandia to pozbawiona czasu kraina, która kusi obietnicą nieśmiertelności. Dla tych, którzy jej ulegną staje się ujmującym przekleństwem. Bowiem z biegiem czasu granice zacierają się i cała przyroda, Piotruś Pan i Kapitan Hak, Wendy i chłopcy, piraci i Indianie kotłują się w Jednym.
W jaki sposób w poszczególnych obrazach łączą się zatem baśniowość jako kategoria wizualna – świetnie uzmysłowiona nam przez Kluz-Knopek – z inspiracją konkretnym utworem literackim J. M. Barriego Piotruś Pan i Wendy?

Dzieła ewokują pierwotną zmysłowość i efekt istoczenia się świata, w którym człowiek wtapia się w naturę i Nibylandię, stając się ich nieodłączną częścią. Są sensualne i cielesne, a zarazem uduchowione, oniryczne i hiperrealistyczne jednocześnie. Trwa festiwal życia i przemijania, a otoczenie mszy się, zielenieje, pierzy się, kreując niesamowite kulisy dla egzystujących w nim bohaterów. Pióra lśnią czernią, zmierzwione trawy – niczym falujące morze – wciągają postacie w swoje odmęty. Człowiek integruje się z przyrodą, czasem nawet tak mocno, że uprawia coś w rodzaju mimikry. Barwy poszczególnych kadrów bywają tak nasycone, jak niesiona przez nie tajemnica. Gdzieś w oddali rysuje się horyzont (nie)śmiertelności, który uwodzi jak narkotyk.
Kluz-Knopek nie ilustruje scen z Piotrusia Pana i Wendy, lecz obrazami podąża za wszechobecną w tej książce baśniowością. Nie opowiada historii, lecz ją obrazuje, powołując przed naszymi oczami narrację stricte wizualną, ikonicznie tak gęstą, że zdecydowanie przekraczającą świat opisany przez Barriego. Nie znajdziemy tu oczywistego podziału na dobro i zło, lecz – jak wskazywał Roger Caillois – zaczarowany świat baśni jest harmonijny, nie zna sprzeczności…, skoro raz się przyjmie szczególne założenia tego nadprzyrodzonego świata, wszystko w nim pozostanie w godny uwagi sposób stabilne i jednorodne. Paradoks polega jednak na tym, że w ramach Zmierzchu stabilna i jednorodna jest przede wszystkim ambiwalencja balansowania pomiędzy życiem a śmiercią, jawą a snem, pełnym uniesienia szczęściem a dojmującym bólem. Cały czas w Nibylandii, do której zabiera nas Kluz-Knopek, muska nas bowiem smoliście czarne pióro przywiązane do dłoni pozbawionej palca.

Kurator – Marta Smolińska

Zobacz dokumentację z wystawy

Zostaw swój adres, co jakiś czas opowiem ci o najnowszych projektach i wydarzeniach.
Privacy Settings
We use cookies to enhance your experience while using our website. If you are using our Services via a browser you can restrict, block or remove cookies through your web browser settings. We also use content and scripts from third parties that may use tracking technologies. You can selectively provide your consent below to allow such third party embeds. For complete information about the cookies we use, data we collect and how we process them, please check our Privacy Policy
Youtube
Consent to display content from Youtube
Vimeo
Consent to display content from Vimeo
Google Maps
Consent to display content from Google